czwartek, 12 stycznia 2012

Komplet dla małej Lenki

Dla córeczki koleżanki poszyłam dziś troszkę. Uszyłam podusię - domek, zwykłą poduszeczkę i wianek. Ten materiał mnie tak urzekł że wykorzystałam go do ostatniego skrawka :)

PS. Jeszcze w dwupaku :)

sobota, 3 grudnia 2011

Renifer v. 01

Ufff... Nikt mnie nie uprzedził, że uszycie renifera to taka cięęęężka orka :) Zdjęcia z komórki więc bardzo bardzo kiepskie. Na żywo wygląda dużo lepiej :) W kolorze gorzkiej czekolady, poroże w beżową krateczkę. 



niedziela, 27 listopada 2011

Trochę decou na zimowe wieczory

W ramach odpoczynku od kotów, na które chwilowo nie mogę patrzeć a przed reniferami zrobiłam komplet chustecznik i serwetnik.

Będzie to prezent dla obcej dla mnie osoby więc baaardzo się starałam żeby wyglądało jak najlepiej. Piękny papier ryżowy - żal mi się rozstawać z tym kompletem, tak mi się podoba, odrobina złoceń na chusteczniku i róże, no i lakier, lakier, lakier.... ;)



                                             Niestety zdjęcia nie oddają uroku tego motywu...

środa, 2 listopada 2011

Kłoty cz 2,3 i 4 ;)

A to reszta kotów... W sumie jeszcze dwa muszę udziergać ale to już nie dziś bo mi plecy odpadają ;)

A oto i one:

poniedziałek, 31 października 2011

Manufaktura kłotów - cz 1/4 ;)

Kłot nr jeden do pokoju Adasiowego - na życzenie błękitno-granatowy. mam nadzieję że się spodoba nowym właścicielom :) Zdjęcie niestety komórkowe więc kiepsko kolory widać :/

niedziela, 30 października 2011

Poszukiwany, poszukiwana

A tak przy okazji - zawsze marzył mi się pled z gruuuubej wełny, ale akurat z drutami lub szydełkiem jestem mooocno na bakier. Może znajdzie się dobra dusza która oczywiście za odpowiednim wynagrodzeniem taki pled by 'machnęła'? Marzy mi się w tonacji zielono - żółtej, w jakieś pasy czy kwadraty czy co tam. Lub gładki zielony, taka soczysta zieleń. Zdaję sobie sprawę że to duuuża prośba :) Ale może mi się poszczęści?

Po długiej nieobecności, z dużym brzuchem.

Wracam z zaświatów ;) 26tc, wreszcie bez problemów i dolegliwości, otwieram na nowo warsztat.

Z zaległości, wymiankowy prezent z wrześniowej wymianki z fantazją dotarł do mnie oczywiście. Ale już chyba nie zapiszę się  na żadną wymiankę przynajmniej do czasu aż urodzę i się ogarnę z nową rolą... Bo czuję że z lekka zawiodłam tym razem. :( Za co bardzo przepraszam wymiankowe koleżanki i organizatorkę - Moteczka.

Z nowości, powstało wczoraj kilka rzeczy. No i posypały się kocie zamówienia, więc najbliższe dni spędzę na szyciu klamek ;)

Poniżej zdjęcia - kot nr 1 strzegący pokoju kosmitki co na razie zalega mój brzuch :)

 A tu tabliczka na drzwi kosmitki, płyta mdf oklejona zieloną bawełną z naklejonym filcowym kwiatkiem i drewnianymi literkami.
I na koniec kot nr 2, z przeznaczeniem do domu moich rodziców.